sobota, 18 września 2010

Jak wprowadzić olej do diety psa?

Aby skóra Twojego psa była zdrowa, weterynarz może zalecić Ci podawanie oleju, aby zwiększyć ilość kwasów tłuszczowych w jego pożywieniu. Niezbędne kwasy tłuszczowe to głównie Omega 3 i Omega 6, które można znaleźć w rybach. Pies potrzebuje minimalne ilości oleju w diecie. Poniżej znajdziesz kilka porad jak podać psu olej.
Ryby dla psa

krok1
Możesz podawać psu tabletki lub kapsułki z olejem rybnym. Można je kupić w aptece, albo w sklepie ze zdrową żywnością. Jeżeli pies nie chce jeść tabletek/kapsułek, przemycaj mu je w jedzeniu. W sklepach z żywnością dla zwierząt, występuje również olej z ryb w płynnej postaci. Zawsze sprawdzaj skład kupowanego oleju, aby się nie okazało, że jest w niej olej roślinny.
krok2
Wypróbuj tabletki z olejem z łososia. Olej łososiowy jest jednak trochę droższy, niż z innych ryb, ale psy go bardzo lubią. Dodawaj olej w małych ilościach do pożywienia raz lub dwa razy w tygodniu.
krok3
Wypróbuj oliwę z oliwek. Podawaj ¼ łyżeczki dla małych psów i jedna łyżeczkę dla dużych psów 2-3 razy w tygodniu. Możesz delikatnie pokropić nim jedzenie swojego pupila.
krok4
Możesz wypróbować też oleju warzywnego albo rzepakowego z pierwszego tłoczenia, któryś na pewno posiadasz w domu, ale upewnij się że nie jest zjełczały. Pokrop nim delikatnie jedzenie psa. W gotowym jedzeniu w puszkach powinien znajdować się olej, albo niezbędne kwasy tłuszczowe. Podając psu dodatkowo olej, musisz uważać, aby nie podać za dużo.
krok5
Wprowadź ryby do diety psa. Gdy Twoja rodzina je akurat np. sardynki, czy łososia, daj także psu kilka kawałków. Ryba będzie miłym urozmaiceniem dla waszego pupila, wzbogacając jego dietę w ekstra proteiny i olej. Jeżeli chcesz podać sardynki, używaj tych bez dodatków. Nie dawaj psu surowej ryby. Wiele psów nie toleruje surowych ryb.
krok6
Jakikolwiek olej podajesz, podawaj go w małych ilościach. Dawkowanie jest zwykle podane na każdym produkcie, ale Ty zawsze podawaj połowę z tego co jest polecane na początek. Większość tabletek/kapsułek powinna być przechowywana w lodówce. Sprawdzaj zawsze na ulotce o sposobie przechowywania. Konsultuj z weterynarzem decyzje o wybranych produktach, które zamierzasz podać swojemu psu.

środa, 15 września 2010

Zabił psa, bo "nie chciał stać i źle wyglądał"

81-letni Marian I. został zatrzymany po tym, jak zabił swojego psa. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że zabił zwierzaka, bo "nie chciał stać i źle wyglądał".

Zabił psa, bo
Kilka dni temu funkcjonariusze z Kobyłki w woj. mazowieckim otrzymali zgłoszenie, z treści którego wynikało, że starszy pan na terenie swojej posesji zabił psa. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, młoda kobieta powiedziała im, że widziała jak jej dziadek zabrał z podwórka do przydomowej komórki swojego psa. Po chwili wyniósł z niej jego ciało i zakopał w ogródku. Zgłaszająca domyśliła się, że mężczyzna z pewnością uśmiercił zwierzaka.

Policjanci znaleźli na posesji świeżo zakopany dół, a w nim zwłoki psa. W związku z tym zatrzymali 81-letniego Mariana I., który przyznał się do zabicia zwierzęta. Jak oświadczył, zrobił to, gdyż pies "nie chciał stać i źle wyglądał". Innych powodów swojego zachowania nie chciał podać.

Mężczyzna trafił do aresztu, po przesłuchaniu został zwolniony. Grozi mu do roku więzienia. 

To nie pierwszy przypadek, gdy 81-latek został zatrzymany przez policjantów. Już trzykrotnie w przeszłości podpalał dom, w którym mieszkał wraz z rodziną.

a to komentarze :

poniedziałek, 13 września 2010

Jak bezpiecznie połączyć karmę mokrą i suchą?

17-08-2010

Mój Pies: 9/2010 (228)

strona: 67

Jak pokazują wyniki raportu na temat częstotliwości występowania otyłości u psów i kotów (Raport opracowany w ramach programu „Lekarze weterynarii w walce z otyłością zwierząt”, 2009.), to właśnie żywienie pokarmem mieszanym (wilgotnym i suchym) jest jednym z najważniejszych czynników mogących przyczyniać się do nadwagi i otyłości u psów.
 Pokarm pokarmowi nie jest bowiem równy. Różnica wynika głównie ze składu i wartości kalorycznej karmy suchej i wilgotnej. W 100 g tej pierwszej znajduje się przeciętnie około 21 g białka, 12 g tłuszczu i około 50 g węglowodanów, czyli około 360 kcal energii, a w 100 g karmy puszkowej – 7 g białka, 4 g tłuszczu i 12 g węglowodanów, czyli około 100 kcal. Różnica jest zatem 3,5-krotna. Zwierzę potrzebujące 750 kcal musi zjeść albo ponad 200 g karmy suchej, albo 750 g karmy puszkowej. Podawanie karmy suchej i wilgotnej w ilościach pół na pół oznacza zatem dla takiego psa, że musiałby otrzymać około 100 g pierwszej (360 kcal) i około 360 g drugiej (także 360 kcal). Podobnie byłoby przy łączeniu karmy suchej z posiłkiem gotowanym przez właściciela.
Michał Jank
Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu miesięcznika „Mój Pies”.









(Na zdjęciach Moja Zuzia )

niedziela, 12 września 2010

ZABEZPIECZENIE ZWIERZĄT PRZECIWKO KLESZCZOM




Zbliża się właśnie sezon na te pasożyty zewnętrzne. Największa aktywność kleszczy w Polsce to kwiecień - 
maj i czerwiec, a na przełomie sierpnia i września trochę spada, okres jesienno zimowy to czas 
hibernacji. Pamiętajcie Państwo, że po ukąszeniu kleszcza pies może zachorować na Babeszjozę. Jeżeli
 kleszcz będzie utrzymywał się na zwierzęciu powyżej 48 godzin, może zarazić psa i rozwiną się objawy 
choroby. Gdy u psa, który miał kleszcza zauważą Państwo apatię, wyższą gorączkę, kulawiznę, ciemny
 smolisty mocz, żółtaczkę anemizację błon śluzowych, należy jak najszybciej zwrócić się do lekarza 
weterynarii. Choroba jest dość trudna do leczenia, dlatego najlepiej jej zapobiegać poprzez stosowanie
 środków odstraszających kleszcze. Najlepiej pytać o te środki w Lecznicach
 Weterynaryjnych.
 Lekarze weterynarii dysponują środkami o największym procencie skuteczności,
 występują one w postaci 
obroży lub spot on-u (krople na kark). 
Pamiętajmy też, że po każdym spacerze, szczególnie po lesie lub łąkach, należy nasze zwierzęta 
dokładnie obejrzeć i w przypadku znalezienia kleszcza usunąć go samemu poprzez wyciągnięcie go 
specjalną pęsetą lub udać się do lekarza weterynarii. Nie wolno kleszcza smarować tłuszczem czy 
alkoholem, wtedy kleszcz może wymiotować i nastąpi zakażenie psa. Dokładnych informacji o 
postępowaniu i zabezpieczeniu udzielamy w Gabinecie.
Profesjonalne środki na kleszcze dostępne są tylko u lekarzy weterynarii. Są one najmniej toksyczne
i w 100 % skuteczne. Choć jeśli chodzi o kleszcze to zapobieganie jest dość trudne dlatego polecamy

 najlepsze środki aby uchronić waszego pupila. Poniżej zamieszczone środki dostępne są w naszym 
gabinecie.
 



Groźniejsze niż przypuszczamy

Czyhają na nas wszędzie - w lesie i na łące, w sadzie, ogrodzie, na przydomowym trawniku,
 a jeśli mamy
 psa to możemy się ich spodziewać nawet w mieszkaniach. Są niewielkie. Najmniejsze nie
 przekraczają
 wielkości łebka od szpilki. Mają cztery pary odnóży, maleńką główkę i nieproporcjonalnie duży 
odwłok, a
 do tego żywią się krwią, również ludzką. Choć brzmi to jak początek horroru t jednak nim nie jest.
 Kleszcze
 stają się poważnym zagrożeniem zarówno dla domowych zwierząt, jak i dla ludzi.




Kleszcz  w powiększeniu (Ixodes spp)
Jeszcze kilkanaście lat temu te niewielkie pajęczaki były niemal nieznane. Dziś u wielu osób budzą uzasadniony strach. Nie trzeba prowadzić specjalnych badań by stwierdzić, że jest ich coraz więcej. Niestety, przybywa też ofiar ukąszenia.
Nie oszczędzają psów

Od kilku lat obserwuje się wzrost zachorowań psów na przenoszoną przez kleszcze 

babeszjozę. 
Jak się okazuje zapadają na nią nie tylko zwierzęta wyprowadzane na spacery do lasu,
 ale również te, których kontakt z naturą ogranicza się do osiedlowego trawnika i drzewka. W porę nie
 leczona
 babeszjoza prowadzi do śmierci zwierzęcia. Kleszcz, wbijając się w skórę psa, zaraża
 go
 pierwotniakami Babesia canis, które wnikają do wnętrza czerwonych krwinek powodują
 ich rozpad. Ze zniszczonej
 komórki rozmnożone pierwotniaki przenoszą się do kolejnych, powodując narastającą
 anemie. Pies początkowo staje się osowiały, nie chce jeść, wymiotuje, ma gorączkę, stopniowo
 słabnie, a w moczu pojawia się krew. Później choroba powoduje zaburzenia w pracy
 wątroby i nerek, a
 nie leczona
 doprowadza do śmierci. Jej rozwój może być błyskawiczny i do najgorszego może
 doprowadzić w ciągu kilku dni. Leczenie należy podjąć jak najszybciej. Jest ono dość 
skomplikowane, 
wymaga częstych kontaktów z lekarzem i jest stosunkowo drogie. Psom podaje się
 kroplówki, leki niszczące pierwotniaki i osłaniające nerki i wątrobę. W krytycznych sytuacjach 
konieczna jest transfuzja krwi.
 Niezbędna jest również odpowiednia dieta. Większość psów udaje się uratować, jednak choroby
 nie można wyleczyć całkowicie. Zdarzają się jej nawroty, choć najczęściej mają
 łagodniejszą postać.
Dużo rzadziej od babeszjozy psy zapadają na boreliozę

. Choroba powodowana jest przez
 bakterie, których nosicielami są tylko niektóre gatunki kleszczy. 
W Polsce zachorowania 
odnotowywane są najczęściej w północno-wschodniej części kraju, jednak przypadki
 boreliozy 
znane są z niemal całego kraju. W zależności od postaci choroba najczęściej atakuje 
układ nerwowy, serce lub stawy. U psów powoduje przeważnie obrzęk i bolesność stawów, gorączk
ę oraz apatię.Najczęściej
 atakuje ludzi

Niestety, borelioza jest nieuleczalną chorobą, na którą zapadają głównie ludzie. Najbardziej 

znanym jej objawem jest ciepły, czerwony, stopniowo rozszerzający się rumień pojawiający
 się wkoło miejsca ukąszenia przez kleszcza. Zakażenie następuje przeważnie w ciągu 24. 
godzin od ukąszenia, potem rozprzestrzenia się w organizmie. Leczenie jest długie i trwa minimum miesiąc. 
Niestety, nie wynaleziono jeszcze antybiotyku, który całkowicie wyleczyłby te chorobę. 
Stąd u chorych 
obserwuje się nasilenia choroby w 4-6 tygodniowych odstępach. Podobnie jak u psów borelioza powoduje silne
 bóle stawów, choroby serca oraz układu nerwowego, a w skrajnych przypadkach prowadzi 
do paraliżu.Odkleszczowe zapalenie mózgu

To kolejna poważna choroba, na którą mogą zapaść osoby ukąszone przez kleszcze. Wywołuje

 je wirus dostający się do organizmu wraz ze śliną kleszcza. Z zainfekowanych komórek wirus przenosi się 
przez węzły chłonne do centralnego układu nerwowego. Choroba wykluwa się w przeciągu kilku dni,
 maksymalnie podczas miesiąca. Klasyczny jej przebieg charakteryzują dwie fazy. Pierwsza, trwająca najwyżej
 tydzień, objawia się podwyższoną temperaturą, zmęczeniem, bólem głowy i stawów. Później następuje 
okres bezobjawowy, a po nim pojawia się druga faza z wysoką gorączką, paraliżem, porażeniami i 
uszkodzeniami nerwów. Tak ciężkie przypadki choroby stanowią zaledwie dziesiątą część
 wszystkich zachorowań,
 ale i tak corocznie notuje się ich kilkaset.
Trzy opisane choroby przenoszone przez kleszcze to nie wszystko. Są również inne, o których

 wiadomo bardzo niewiele. Niektóre z nich odkryto w Europie dopiero w końcu lat ‘80. Obecnie 
podejrzewa
 się, że w Polsce pojawiły się pierwsze przypadki zachorowań na erlichiozę. Ale czy należy wpadać
 w panikę? Z pewnością nie. Jednak ostrożność z pewnością nie zawadzi.

 
KILTIXPREVENTIC

poniedziałek, 6 września 2010

Pies uratował człowieka

do poczytania

- Mój pies od czwartej rano szczeka i biega w stronę wału przeciwpowodziowego Wisły, nigdy dotąd się tak nie zachowywał - zaalarmowała skoczowską straż miejską mieszkanka Ochab na Śląsku Cieszyńskim.

- Mój pies od czwartej rano szczeka i biega w stronę wału przeciwpowodziowego Wisły, nigdy dotąd się tak nie zachowywał - zaalarmowała skoczowską straż miejską mieszkanka Ochab na Śląsku Cieszyńskim. Ujadanie psa uratowało człowiekowi życie - informuje portal ox.pl. 
Gdy na miejsce pojechał patrol straży miejskiej okazało się, że u podnóża wału, w miejscu niewidocznym dla przechodniów, leży kompletnie pijany mężczyzna. Nie był w stanie ustać na nogach. Został odwieziony do pogotowia ratunkowego, skąd trafił do bielskiej izby wytrzeźwień. 

52 - letni mieszkaniec Drogomyśla miał dużo szczęścia - nad ranem było bardzo zimno, mógł umrzeć z wychłodzenia organizmu. - Powinien podziękować psu, który wyczuł jego obecność i uratował mu życie - uważają strażnicy. 

Źródło: Gazeta Wyborcza Bielsko-Biała

sobota, 31 lipca 2010

Higiena jamy ustnej

Około 80 % psów powyżej drugiego roku życia ma chorobę przyzębia, której główną przyczyną jest odkładanie się płytki kamienia nazębnego. Odkładająca się płytka , a w konsekwencji kamień nazębny  sprzyjają zakażeniom bakteryjnym, powodującym nieodwracalne uszkodzenia dziąseł.
 
U  każdego psa , już w początkowym stadium życia na zębach zaczyna gromadzić się płytka nazębna. Jeśli nie jest usuwana przez regularne mycie zębów, bardzo szybko rozwija się infekcja bakteryjna, która niszczy dziąsła wokół zębów.  Wkrótce potem płytka zaczyna ulegać mineralizacji i powstaje kamień nazębny. Powiększanie się kamienia nasila stan zapalny, uszkadza dziąsła i powoduje ból. W kolejnym etapie kamień gromadzi się pod dziąsłami odsłaniając szyjki zębów. W końcowej fazie może dojść do ropnego zapalenia korzeni zębów i ich wypadania. Ponadto olbrzymie ilości bakterii, które znajdują się w jamie ustnej mogą przedostać się do innych organów ciała np. serca, płuc, nerek , czy wątroby powodując poważne schorzenia tych narządów.
 
Żeby zapobiec chorobom jamy ustnej i zębów, bardzo istotna jest codzienna pielęgnacja jamy ustnej psa. Firma Beaphar opracowała serię preparatów:  DOG-A-DENT do higieny jamy ustnej, zapobiegających tworzeniu się płytki i kamienia nazębnego , wzmacniających zęby oraz usuwających nieprzyjemny zapach.
 
Dog-A-Dent Pasta do  której dołączona jest miękka szczoteczka składa się z dwóch komponentów: biały – zawierający enzymy i fluor usuwa płytkę bakteryjną oraz wzmacnia szkliwo, zielony – zawierający chlorofil, naturalny ekstrakt roślinny, gwarantuje świeży oddech. Pasta nie pieni się i nie wymaga spłukiwania.
 
Niektóre psy nie tolerują niestety szczotkowania zębów, w takim wypadku można zastosować Dog-A-Dent Gel – żel z zawartością kitu pszczelego znanego ze swych antyseptycznych właściwości , który nakładamy bezpośrednio na zęby i dziąsła. Można również zastosować preparat w spreju  Dog-A-Dent Mounthspray  –  z zawartością substancji czynnych w połączeniu z olejkami eterycznymi, rozkładającymi wczesną postać płytki nazębnej oraz niwelującymi  nieprzyjemny zapach.  
 
Dla psów, które nie tolerują żadnych zabiegów w okolicach jamy ustnej zbawienne mogą okazać się tabletki Dog-A-Dent Kau-Tabs, absorbujące nieprzyjemny zapach , chroniące przed infekcjami i stanami zapalnymi jamy ustnej. Dzięki kozieradce preparat znacznie ogranicza ślinienie się psów.
 
Dbać o higienę jamy ustnej można również „ zdrowo rozpieszczając” swojego pupila przysmakami z zawartością fluoru, kozieradki  oraz  pasty z chlorofilem - Dog-A-Dent Bits.

piątek, 30 lipca 2010

Choroba sieroca

Pies cierpiący na  chorobę sierocą, pozostawiony  samemu sobie, może zacząć gryźć przedmioty, ślinić się, a nawet zanieczyszczać mieszkanie lub kopać doły, wykazywać nadmierną aktywność oraz wyć i to godzinami w różnej tonacji. Wszystkie te objawy mogą być oznaką lęku przed samotnością.

Pies prawie każdej rasy jest uczuciowy i rodzinny. Jeśli musi żyć ciągle w kojcu czy zagrodzie, to często zapada na tę chorobę. Choroba sieroca może być chroniczna, może też występować pod wpływem zmian w życiu psa jak np.: zmiana właściciela, przeprowadzka, zmiana trybu codziennego życia lub rozwód właścicieli. Często nie pamiętacie o tym, że przy zmianie trybu życia Wasz pies nie ma pojęcia, dokąd idziecie i kiedy wrócicie. Pies wie tylko, że stado już nie jest w komplecie i został ON sam jeden. 

Są psy, którym to nie przeszkadza i nie przeżywają tej sytuacji tak boleśnie, układają się do spania i zwyczajnie przesypiają Waszą nieobecność. Inne psy stają się nerwowe. Psy zabrane z schroniska, lub porzucone przez poprzednich właścicieli reagują dużym stresem. Takich psów nie można pozostawić bez pomocy. Jeśli Wasze dziecko lub inny członek Waszej rodziny miałby takie problemy jak Wasz pies, to na pewno zrobilibyście wszystko, aby mu pomóc. Pies też jest żywą inteligentną istotą, która potrzebuje Waszej pomocy, aby pozbyć się stresu.

Pamiętajcie – wszystkie wyjścia z domu (obojętnie na jak długo) traktujcie, jak rzecz najzupełniej normalną. Nie róbcie z tego problemu. Zachowujcie się tak, jak wychodząc z domu czy ze wspólnego pokoju w pracy, pozostawiając ludzi (domowników) czy współpracowników. Zachowujcie się przed wyjściem i po powrocie obojętnie, co najmniej przez 10 minut. Darujcie sobie rzucanie się psu na szyję i wylewne potoki zdań w stylu: „Czy mój piesek tęsknił za panem?”„Czy byłeś grzeczny?” Musicie tak się zachować, aby podtrzymać status przywódcy stada. Zachowanie dyscypliny bardzo pomoże psu pozbywać się stresu i uspokoić się. Jak zostaniecie przywódcą stada, to Wasz pies zaakceptuje Wasze zachowania. Jeśli pies nadal siebie uważa za przywódcę, to wciąż stara się zapanować nad sytuacją. Kiedy to mu się nie udaje (bo musicie wyjść z domu) reaguje stresem, co objawia się np. w wygryzionych drzwiach, czy w poszarpanym dywanie.

Najgorszym jednak rozwiązaniem i myśleniem „po ludzku” jest rozczulanie się nad psem. Przez takie postępowanie pies jeszcze bardziej będzie mniej pewny siebie. Spróbujcie wyobrazić sobie sytuację, kiedy macie wypadek i potrzebujecie pomocy. Jedna osoba podchodzi do Was i mówi krótko i rzeczowo np.: ”Proszę się uspokoić, już wezwałem pogotowie, zaraz udzielimy Panu pomocy i wszystko będzie dobrze”. Druga osoba podchodzi i zaczyna się użalać np.: „Och, co za straszny wypadek, jak musi Pana boleć ta wystająca złamana kość. Jaki Pan biedny, jak mi Pana żal”. Która z tych osób bardziej Wam pomoże? Która pomoc będzie lepsza dla Waszej psychiki? Pies cierpiący na chorobę sierocą to właśnie ta osoba z wypadku. Musicie mu pomóc mądrze.

Każdy pies powinien dobrze się wybiegać. Kiedy jest zmęczony będzie mniej kłopotliwy i będzie mniej stresowo odbierał Wasze rozstanie z nim. Psy o takim usposobieniu powinny przed Waszym wyjściem do pracy być wyprowadzane na długi, forsowny spacer. Czas takiego spaceru to, co najmniej 20 minut. Wychodząc do pracy NIGDY nie wiążcie psa do kaloryfera czy innych sprzętów, NIGDY nie zakładajcie mu kagańca – w ten sposób tak pogłębicie chorobę, że nie będzie możliwości ratowania psa ze stresu i depresji. O wiele lepszym rozwiązaniem jest wygodna duża klatka, stosowana kiedy wychodzicie z domu. Większość nerwowych psów woli przebywać na ograniczonej przestrzeni. Tak też wiele Waszych dzieci woli przebywać w swoim pokoju niż błąkać się po dużym pustym domu. Psu będzie lepiej w odpowiednio dużej klatce, niż miotanie się pod drzwiami wejściowymi i doprowadzenie się do histerii. Kiedy pies po jakimś czasie zaczyna się uspakajać, można zaprzestać zamykania w klatce. W takiej klatce umieśćcie materac lub koc psa - z jego zapachem, możecie też postawić w niej miskę z wodą i włożyć jakąś zabawkę psa. Pies uzna to miejsce za swój azyl, za przytulne miejsce, w którym można się schronić.
Z psami o takich skłonnościach musicie ćwiczyć krótkie wyjścia z domu. Oczywiście chodzi o Wasze wyjścia z domu nawet na 3 minuty, lub na 5 minut. Najwięcej szkody pies robi w mieszkaniu tuż po Waszym wyjściu. Tak więc szkody, jakie pies wyrządził i tak będą te same niezależnie od tego, na jaki czas zostawicie go samego. Możecie zaczynać od tego, że nie zamykacie psa w klatce, tylko ubieracie płaszcz, wychodzicie bez słowa za drzwi i zaraz wracacie z powrotem do mieszkania. Nie witajcie się z psem po powrocie. Spokojnie wychodźcie i spokojnie wracajcie bez oznak entuzjazmu. Powtarzajcie to, aż pies zacznie się uspakajać i będzie oczekiwać Waszego wyjścia, a na Wasz widok będzie coraz spokojniejszy i będzie czekał, aż WY go zawołacie do siebie, kiedy zechcecie i dopiero wtedy go pochwalicie. Jesteście SZEFEM stada i będziecie wychodzili i wracali wtedy, kiedy macie na to ochotę, a Wasz pies musi zaakceptować zachowanie szefa. To ćwiczenie zajmie Wam co najmniej tydzień. Potem zacznijcie wychodzić na dłużej i stosujcie cały rytuał wychodzenia: zakładanie płaszcza i butów, zamykanie drzwi, schodzenie po schodach itp. Pies będzie się czuł o wiele lepiej i spokojniej, kiedy zostawicie mu włączone radio lub telewizor, a wieczorem małą lampkę. Te ćwiczenia musicie powtarzać kilka razy dziennie, być może zajmie Wam to nawet miesiąc. To zależy od Waszej konsekwencji i wytrwałości, ale również od stanu psychicznego psa.

Jak przyjdzie czas na próbę generalną, musicie uzbroić się w spokój i cierpliwość. Zabierzcie się do wychodzenia z domu i przed tą czynnością udawajcie, że „nie widzicie” Waszego psa, choć przez 10 minut. Następnie ubierzcie się i wyjdźcie na dłuższy czas z domu. Jak przejdzie wyznaczony przez Was czas Waszej nieobecności, odpukajcie w niemalowane i wróćcie do domu. Bez względu na to, co zastaniecie w domu zachowujcie się tak, jak do tej pory. Jak coś będzie nie tak, to niestety musicie znowu zaczynać ćwiczenia od początku, ale pamiętajcie, że prawie na pewno, to WY popełniliście gdzieś błąd, który nie pozwolił psu na wyciszenie i odstresowanie po Waszym wyjściu. Zachowajcie spokój i róbcie swoje, ale mądrze!!! Nigdy nie poganiajcie psa! Nie rób niczego na SIŁĘ. Jak źle ocenicie możliwości i usposobienie Waszego psa, możesz znowu wpędzić go w stres i będziecie musieli wszystko zaczynać od początku. 

Dopóki nie dojdziecie w tym szkoleniu do zamierzonego celu, a musicie wyjść do pracy na dłużej, to zamykajcie psa w klatce. Takie klatki można już kupić w sklepach dla zwierząt. Są one bardzo estetyczne i o różnych rozmiarach, tak że możecie ją dopasować do swojego mieszkania i wielkości psa. Teraz NAJWAŻNIEJSZE – bez względu na to, jakie szkody wyrządził pies podczas Waszej nieobecności NIE WOLNO GO KARAĆ!!!!! Nie wyładowujcie na nim swojej złości i frustracji. Pies jest zdenerwowany, a kara zdenerwuje go jeszcze bardziej. Zacznie się gorzej zachowywać, a WY z kolei zaczniecie go karać jeszcze mocniej i surowiej – tak wpadniecie w błędne koło. Nie tędy droga!

Nie każdy ma takie problemy, ale jak one już się pojawią, to należy mądrze z nimi walczyć, a nie obwiniać za wszystko psa. Posiadanie zwierząt, a szczególnie psów nie jest w naszym kraju obowiązkiem, ani nakazem prawnym. Nie musicie mieć psa, to Wasz wybór i Wasza decyzja. Jak go macie – to musicie się liczyć z występującymi problemami. Pies nie jest zabawką sterowaną pilotem. Tak jak i Wy, ma choroby i problemy emocjonalne, a my ludzie mamy rozum i możliwości, aby mu pomóc. Nie tłumaczcie, że nie macie czasu na spacer, bo ciągle pracujecie, a jak przyjdziecie do domu to padacie z nóg. Po co braliście psa, skoro nie macie dla niego czasu?! Kot zupełnie przystosuje się do Waszego trybu życia i chomik też. Wasze dzieci nie mogą bawić się psem – to nie zabawka. W ten sposób nie uciszajcie swojego sumienia, że nie macie czasu dla dzieci. Mam nadzieję, że macie PSA, aby móc kochać i być kochanym. 

Pies nie zna Waszego języka. Gdyby Pani nauczycielka pokazała małemu dziecku pomidor i powiedziała „jabłko”, to dziecko mogłoby słusznie przypuszczać, że tak właśnie wygląda jabłko. To dotyczy Waszego psa. Jeżeli wołacie psa np. „na miejsce”, kiedy pies się dobrze bawi i nie egzekwujecie od niego polecenia – pies dochodzi do wniosku, że „na miejsce” znaczy „baw się”. Żeby psa czegokolwiek nauczyć musicie mu uświadomić ten związek natychmiast – później już nic nie wytłumaczycie. Wracacie do domu o godzinie siódmej wieczorem i zaczynacie karcić psa i krzyczeć na niego za to, że zjadł kawał kanapy czy fotela o godzinie trzeciej po południu – On przecież nie rozumie, o co macie do niego pretensje, choć Wam wydaje się inaczej. Krzyczycie na niego, że jest „złośliwy”, „głupi” albo „niedobry”, podczas gdy On jest po prostu zdezorientowany i przestraszony Waszą postawą i zachowaniem. Pies nie lubi, kiedy właściciel jest na niego zły. Psu bardzo zależy na Waszej aprobacie i akceptacji. Spróbuciej zrozumieć PSA i jego psychikę, a wszystko będzie o wiele mniej problematyczne.


http://www.beaphar.pl/artykuly/45,Choroba-sieroca